sobota, 2 marca 2013

Owca reklamująca dywany na wystawie jednego ze sklepów w Morningside, w Edynburgu.


czwartek, 28 lutego 2013

Szlakiem literackim (1)

Writer's Museum, czyli Muzeum Pisarzy w Edynburgu ma na celu uczczenie pamięci i twórczości trzech wybitnych szkockich mistrzów pióra: wieszcza narodowego Roberta Burnsa i powieściopisarzy: Waltera Scotta i Roberta Louisa Stevensona. Każdy z nich należał do różnej epoki i innego pokolenia.

Muzeum Pisarzy w Edynburgu. Miejsce, gdzie czas stanął w miejscu
Oprócz ogólnie przyjętego zaszufladkowania do zaszczytnej kategorii „ikony szkockiej literatury” trójkę tę łączyło powiązanie z Edynburgiem: Burns bywał w mieście, kiedy to już zaczął odnosić sukcesy literackie, Scott i Stevenson zaś właśnie stąd pochodzili.  
  
Muzeum Pisarzy, wejście od Royal Mile
Historie trzech zupełnie różnych żywotów opowiedziane są w Muzeum Pisarzy zbiorem eksponatów, należących do każdego z wymienionych, lub w pewien sposób z nimi związanymi.  Widzimy np. biurko Burnsa, meble z jadalni i szachownicę Scotta, czy buty jeździeckie Stevensona. Ciekawostką jest na przykład odlew górnej części czaski Burnsa (na podstawie jednego z odlewów zrekonstruowano niedawno wygląd poety). 

Co ciekawe, pisarze (i poeta), których pamięć Muzeum Pisarzy czci, nie mieli bezpośrednio z budynkiem żadnej koneksji.  Mimo to żadnemu z nich zakamarki Royal Mile (zwane Closes i Wynds) nie byłby obce.  Robert Burns podczas swojej pierwszej wizyty w Edynburgu mieszkał nawet w domu obok, o czy, zresztą informuje nas tablica pamiątkowa.  Dlaczego wybrano akurat ten budynek by przybliżał odwiedzającym sylwetki akurat tych pisarzy i akurat tylko trzech? Nie wiadomo. 

Tablica upamiętniająca pobyt Roberta Burnsa, Royal Mile
 Muzeum Pisarzy ukryte jest w podwórku (Lady Stair’s Close) łączącym Royal Mile i the Mound, w bardzo starym, XVII-wiecznym budynku zwanym domem Lady Stair (Lady Stair’s House).  Dom Lady Stair przetrwał do naszych czasów jako nieliczny na Royal Mile budynek z tamtej epoki; w latach 90-tych XIX wieku był już ponoć w tak opłakanym stanie, że groziła mu rozbiórka. Podczas remontu, za sprawą potomków pierwszych właścicieli domu, dodano do niego m.in. wieżę, żeby nadać mu modny wówczas w wiktoriańskiej Szkocji wygląd. 

Muzeum Pisarzy, Lady Stair's House


Muzeum Pisarzy, z podwórza
 Nad wejściem do Muzeum widnieje napis „Fear the Lord and depart from evil” („Bój się Pana i odstąp od złego”) i data: 1622.

Wejście do Muzeum Pisarzy

Oryginalna XVII-wieczna klatka schodowa
Jednym z oryginalnych elementów budynku jest ponoć klatka schodowa – wąska, kręta o krzywych stopniach.
Lady Stair, której imię nosi podwórko i dom, w którym mieści się muzeum była baronową i przez jakiś czas właścicielką posesji.
Dziedziniec przed Muzeum jest swoistą aleją gwiazd, upamiętniającą słynnych szkockich pisarzy i poetów z przekroju epok: od XIV wieku do współczesności. 
Widok na podwórko


czwartek, 17 stycznia 2013

Lauriston Castle, edwardiański skansen



Lauriston Castle, rezydencja oddalona o 3 km od centrum Edynburga
Lauriston Castle wbrew nazwie nie jest zamkiem, z jakimi kojarzona jest Szkocja. Jest to raczej XIX- wieczna rezydencja dobudowana do XVI-wieczneego domu w modnym wówczas kształcie wieży. Wieżę, najstarszą obecnie cześć rezydencji, wybudował Archibald Napier (ojciec Johna Napiera, okrywcy logarytmów), w miescu średniowiecznych ruin starszego zamku, zniszczonego podczas najazdów na Edynburg. 

Najstarsza część zamku: XVI-wieczna wieża. Źródło: www.whichcastle.com

Lauriston Castle - widok od Zatoki Firth of Forth
Lauriston Castle położony jest nad zatoką Firth of Forth, a z jego okien i ogrodów rozpościera się niesamowity widok na niezabudowane (co się raczej nie zdarza) wybrzeże, pasące się w oddali owce  i wyspę Cramond. 
Widok z pokoju dziennego w stylu angielskim na Zatokę Firth of Forth i wyspę Cramond
Wyspa Cramond, widok z ogrodów zamkowych. Małe białe kropki to owce!!!
W ciągu swojej długiej historii zamek przechodził z rąk do rąk, od jednego rodu szlacheckiego do kolejnego, by ostatecznie zostać zakupionym na początku XX wieku przez biznesmena, niejakiego Williama Roberta Reida, producenta mebli. Nowobogacki Reid postanowił umeblować zamek z przepychem godnym arystokraty. Nagromadził w nim ogromną kolekcję starych mebli, eksponatów, pamiątek z licznych podróży i dzieł sztuki (a tym również wątpliwej jakości edwardiańskich obrazków masowej produkcji), a ponadto zainstalował ogrzewanie centralne i elektryczność.
Gabinet, Lauriston Castle
Kolekcja antyków i mebli w gabinecie
Zamek posiada wiele tajnych zakamarków, np. ukrytych schodów prowadzących na inne piętra, służących niegdyś do szpiegowania i podsłuchiwania, sekretnych przejść i drzwi wkomponowanych w półki z książkami. Jak w wielu innych zamkach w Szkocji, Lauriston Castle jest podobno nawiedzony. 

Bawialnia, Lauriston Castle
Od śmierci żony właściciela, pani Reid, w 1926 r., zamkiem zarządza miasto. Reidowie byli bezdzietni i pozostawili swoją rezydencję państwu, pod warunkiem jednak, że zostanie ona w stanie niezmienionym od czasu ich rezydowania w nim. Dzięki temu odwiedzając Lauriston Castle mamy do czynienia z epoką edwardiańską w wydaniu nieskażonym współczesnością, z miejscem, w którym czas stanął w miejscu. 

Jadalnia
Imponujące są również ponad 30 akrowe ogrody przy zamku. Goszczą one często fotografów, którzy jako tło do plenerowych fotografii ślubnych wybierają właśnie Lauriston Castle . Do istniejących ogrodów w stylu angielskim i francuskim w ostatnim czasie dokomponowano ogród japoński.

Ogród przy Zamku Lauriston, styczniowe popołudnie
Do zamku można dostać się jedynie raz dziennie, o 14.00 (porą zimową tylko w sobotę i niedzielę, porą letnią - codziennie). A odwiedzić naprawdę warto!