Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pentlandy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pentlandy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 października 2011

Jesień

Jesień w Edynburgu bywa piękna. Zwłaszcza... jeśli podziwia się ją zza okna ciepłego wnętrza...

Grange, a w dali Pentlandy...

poniedziałek, 17 października 2011

Owieczki....

Znajomi-autochtoni, przyzwyczajeni do widoku owiec na szkockich pastwiskach nie potrafią się nadziwić mojemu bzikowi na punkcie tych zwierząt. Dla nich są one czymś tak naturalnym, jak deszcz. Dla mnie jednak stanowią nie lada atrakcję, jaką stanowiłby np. kangur w Australii. Każda wyprawa w highlandy, czy chociażby Pentlandy, jest dla mnie okazją do łapania owiec we flesze obiektywu. Przeważnie nie stawiają oporu. Zazwyczaj patrzą na mnie podejrzliwie, ale żadna jeszcze nie poprosiła o skasowanie fotki z ich wizerunkiem z karty SD. Do tych bardziej rogatych podchodzę z większą ostrożnością (wrodzony instynkt samozachowawczy), mimo, iż ryzyko tryknięcia nie jest zbyt wysokie.

owce w Pentlandach, rozkoszujące się letnim słońcem i ironicznie spoglądające na kolejnych paparazzich

poza nr 5, specjalnie dla turystów
A kuku!

ciekawość jest obopólna

sobota, 15 października 2011

Pentlandy

Dla mieszkańca zurbanizowanego Edynburga romans z owcami rozpocząć się może od wspomnianych w poprzednim poście Pentlandów. Pentlandy to wzgórza graniczące z miastem od południowego-wschodu, rozciągające się na odległość około 30 kilometrów. Dzięki bliskiej odgległości od miasta stanowią one doskonałe miejsce do weekendowych wycieczek pieszych lub rowerowych, o każdej niemal porze roku. Na jednym z wzgórz znajduje się sztuczny wyciąg narciarski Hillend Ski Centre, czynny cały rok.
Pentlandy inaczej wyglądają wiosną, kiedy brykają po nich ciekawe ludzi nowo narodzone owieczki, w towarzystwie sceptycznie nastawionych do ludzi owczych mam; inaczej latem, w okresie bujnej zieleni pokrywających wzgórza traw i intensywnego fioletu wszechobecnych wrzosów, a jeszcze inaczej  w porze jesienno-zimowej, kiedy w krajobrazie dominują ciepłe beże, brązy i żółcie.

Poniżej: Pentlandy latem 2006

Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się co się znajduje w tym domku: chatka Baby Jagi? Szopa na rowery? Szopa na owce?

Dróżką wąską między jeziorkami...

Wrzos tu, wrzos tam... wszędzie wrzos...

Z cyklu: dramatycznie.